Kawiarnia literacka

Zlot G1000
Felietoniści powinni uważać na to, co piszą. David Van Reybrouck, felietonista dziennika „Le Soir”, napisał rok temu, że obywatele powinni wziąć sprawy w swoje ręce, bo wybrani przez nich rządzący sobie z tym zadaniem nie radzą. Dziś David organizuje pospolite ruszenie.

11 listopada będzie ważnym dniem dla Belgii – tej niedzieli zbiorą się obywatele tego kraju, by zająć się tematami, które powinni roztrząsać rządzący. Ci ostatni tego nie robią. Dlaczego? Bo nie potrafią dogadać się między sobą, od ostatnich wyborów nie dali rady nawet uformować rządu. Opozycyjne partie trwają w pacie, krajem od 15 miesięcy administruje stary rząd, ten sprzed wyborów, a brukselczycy wywieszają z okien flagi na znak protestu wobec braku nowego rządu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną