Recenzja książki: Michel Houellebecq, "Mapa i terytorium"

Sztuka i sztukamięs
W tej powieści bohater, a właściwie dwóch bohaterów już przekroczyło smugę cienia; są oderwani od spraw świata, od pożądań i namiętności.
materiały prasowe

Kiedy niedawno świat obiegła wiadomość, że Houellebecq zaginął, czytelnicy ostatniej jego książki mogli czuć się zaniepokojeni, w tej książce pisarz sam siebie bowiem zamordował. Houellebecq jednak w końcu się znalazł, po prostu zapomniał o planowanym spotkaniu. I znowu więcej niż o jego książce mówiono o samym pisarzu. Tymczasem najnowsza „Mapa i terytorium”, za którą dostał Nagrodę Goncourtów, jest warta rozmowy. To chyba najbardziej chłodna, ironiczna i najmniej efekciarska z jego powieści, a jednocześnie pierwsza od „Cząstek elementarnych”, która porusza, bo portrety postaci są przejmująco smutne.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną