Recenzja książki: Javier Marias, "Twoja twarz jutro. Taniec i sen"

Szpiegowska symfonia
Hiszpański pisarz jednych nuży, innych zachwyca.
materiały prasowe

Trylogia „Twoja twarz jutro” w ubiegłej dekadzie była jednym z największych wydarzeń literackich na świecie i uczyniła z Javiera Maríasa poważnego kandydata do Nagrody Nobla. Hiszpański pisarz jednych nuży, innych zachwyca. Jego styl, oparty na długiej frazie, ciągłych dygresjach, retardacjach i retrospekcjach, może wydać się męczący, ale warto się przez niego przebijać, a wreszcie dać mu się ponieść. Choć dzieje się tutaj niewiele, to powieść Maríasa wciąga, intryguje, każe nieustannie snuć domysły.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną