Recenzja książki: Magdalena Tulli, "Włoskie szpilki"

Polska trauma
Nie ma wątpliwości, że to jedna z najważniejszych książek tego roku.
materiały prasowe

Magdalena Tulli przyzwyczaiła nas do niedookreślonych przestrzeni, do świata, który tworzył się i znikał na naszych oczach. Nowe opowiadania są inne, bardzo konkretne, rozgrywają się w powojennej Polsce, mówią o jej rodzinie. A jednocześnie, podobnie jak w poprzednich książkach, również we „Włoskich szpilkach” pojawia się przemoc i opresja – mamy wrażenie, że kontury, które już wcześniej szkicowała, wypełniły się konkretną materią.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną