Recenzja książki: Zofia Chomętowska, "Polesie"

Podróż sentymentalna
Wspaniałe świadectwo świata, który bezpowrotnie odszedł.
materiały prasowe

Arystokratka z domu, fotograficzka z wyboru i miłości, zasłynęła już przed II wojną światową wyśmienitymi zdjęciami stolicy, a po wojnie – dokumentacją jej zniszczenia i odbudowy. Ale prezentowane w albumie fotografie, zrobione na jej rodzinnym Polesiu w latach 1925–39, praktycznie nieznane, wydobyto z zapomnienia w jej argentyńskim archiwum dopiero w 2008 r. Wspaniałe świadectwo świata, który bezpowrotnie odszedł.

Zofia Chomętowska, Polesie, wyd.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną