Kawiarnia literacka

Wyznania mamone
Katolicyzm i protestantyzm podzieliły na początku renesansu Europę tak dokładnie, tak się w nasze obyczaje wryły, że kiedy usłyszałem od znajomego Szwajcara, że „kawa jest bardziej protestancka, a herbata katolicka”, w ogóle się nie zdziwiłem.

Łyknąłem tylko ostentacyjnie z filiżanki dumny, że akurat pływa w niej kawa. I mimo że ani po jednej, ani po drugiej stronie barykady nie wierzy się już znowu aż tak bardzo w Boga, dychotomie w zwyczajach pozostały. Można więc snuć niekończące się rozważania i dzielić cały świat na pół.

Skłaniająca do leniuchowania wanna jest więc katolicka, a szybki prysznic o szóstej rano – jako przejaw surowszych obyczajów – protestancki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną