Kawiarnia literacka

Bezsenność
Taka noc otępia i wyostrza jednocześnie. Otępia mnie, wyostrza świat.

Drapiące prześcieradło, powietrze zawilgłe i stęchłe, świat śmierdzi, pali mnie w twarz światło w lodówce, z której niczego nie wyciągam, stoję tylko, patrzę, jak więdnie nać selera w zapoconym woreczku. Zamykam lodówkę głucho, snuję się dziwnym domem, słucham dziwnych oddechów.

Dalej to już raczej siedzę otępiały, w wyostrzonym pokoju, komputer na mnie świeci, trzecia, czwarta, piąta, wpół do szóstej, za oknem budzi się świat i rzężą zmarznięte silniki, ludzie do pracy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną