Recenzja książki: Jacek Hugo-Bader, "Dzienniki kołymskie"

Bohater na motorze
Reporterski zapis podróży Jacka Hugo-Badera przez Kołymę i tereny dawnego gułagu.
materiały prasowe

„Dzienniki kołymskie” ledwo się ukazały, a już stały się najbardziej dyskutowaną książką końca roku. Po „Białej gorączce” wielu czytelników czekało na reporterski zapis podróży Jacka Hugo-Badera przez Kołymę i tereny dawnego gułagu. Rzucili się na nową książkę i zawrzało. Na stronach internetowych Wydawnictwa Czarne pojawiły się głosy protestu. „To nie reportaż, tylko baśń o Kołymie” – pisze czytelnik. Inni wytykają reporterowi błędy: nie zgadzają się dane geograficzne, narodowości ani zwyczaje mieszkańców.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną