Recenzja książki: Chuck Pfarrer, "Operacja Geronimo"

Zabili go, bo uciekł
Książkę Pfarrera o likwidacji wroga numer 1 Ameryki czyta się jak dobry thriller polityczny.
materiały prasowe

Bin Laden odrzucił koc, którym był przykryty. Kiedy postawił stopy na podłodze, poczuł, że dom drży. Miał przed sobą dziewięćdziesiąt sekund życia” – te trzy zdania byłyby świetnym początkiem książki Chucka Pfarrera „Operacja Geronimo”. Czytelnik musi jednak przebrnąć przez 302 strony, żeby dojść do tego fragmentu – do końca książki zostaje już zaledwie 37. Czy to dyskwalifikuje ją jako relację z likwidacji wroga numer 1 Ameryki? Trochę tak, bo o samej akcji za dużo się nie dowiemy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną