Kawiarnia literacka

Potrzeba wiary i niewiary
Bułgarka Julia Kristeva, coraz lepiej obecna w przekładzie na język polski, psychoanalityk, teoretyk literatury, pisarka, wreszcie przewodnicząca narodowej rady niepełnosprawnych, od dawna zajmuje ważne miejsce w mojej domowej biblioteczce.

Już same tytuły jej dzieł elektryzują zmęczone oczy, kiedy budzę się rano i tępo spoglądam na ową biblioteczkę. Patrzy na mnie „Potęga obrzydzenia” i „Czarne słońce”. Teraz dołączyła książka o przewrotnym, jak na analityczną orientację autorki, tytule „Ta niewiarygodna potrzeba wiary”. Cóż, poranek jest tym dobowym momentem, w którym potrzeba wiary wydaje się zasadnicza, biorąc pod uwagę charakter udręk, jakie czekają na progu: śniadanie (rytuał oralny), toaleta (rytuał analny), praca (rytuał feudalny).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną