Recenzja książki: Jan Balaban, "Wakacje. Możliwe, że odchodzimy"

Zbyt głośna codzienność
Codzienność i przeciętność są głównymi bohaterami tej prozy, choć czasem wdziera się w nie przeczucie czegoś więcej.
materiały prasowe

Trudno uwierzyć, że to pierwsza książka Jana Balabána, która ukazuje się w Polsce. A przecież autor „Którędy szedł anioł” w pierwszej dekadzie XXI w. stał się prawdziwą gwiazdą rodzimej prozy. Wspaniałą karierę ostrawskiego prozaika przerwała śmierć w 2010 r. „Wakacje” i „Możliwe, że odchodzimy” to dwa zbiory opowiadań. Pierwszy z nich układa się właściwie w minipowieść. W 16 miniaturach przewijają się ci sami bohaterowie, nieskutecznie zmagający się z przeciwnościami losu, próbujący odmienić swoje życie, pogrążający się w apatii.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną