Recenzja książki: Stephen i Thomas Amidon, "Genialna maszyna. Biografia serca"

Zagadki serca
Opowieść o sercu to historia medycyny napisana w bardzo przystępny i wciągający sposób.
materiały prasowe

Jaką książkę można polecić tym, którzy chcieliby poznać budowę swojego ciała? Nie ciekawskim hipochondrykom czy medykom amatorom, ale ludziom, którzy dotąd nie mieli ani powodów, by się mu uważniej przyjrzeć, ani chęci, by nadrobić zaległości w biologicznym wykształceniu. Podręcznik mógłby okazać się dla nich nudny, zbyt szczegółowy. Niekoniecznie sięgną też po atlas anatomiczny, bo z rysunkami ludzkich wnętrzności niełatwo się oswoić. Encyklopedie zdrowia są zaś nazbyt skrótowe, trudno wyłożyć w nich podstawy funkcjonowania wielu narządów. Oto pojawiła się jednak książka, której lektura może zaspokoić rozmaite gusta: uczy, zachwyca erudycją, przystępnie odsłania tajemnice biologii, a w dodatku przybliża nawet historię (biografia serca).

Podtytuł „Genialnej maszyny” pióra braci Stephena i Thomasa Amidonów (kardiologa i pisarza) sporo wyjaśnia. Choć to zabieg czysto metaforyczny, nikt dotychczas nie uczynił z serca bohatera biografii. Ale to celny pomysł, by móc opisać rolę, jaką sercu przypisywano od momentu, kiedy nasi przodkowie zaczęli być świadomi jego istnienia (2 tys. lat p.n.e.), do czasów współczesnych, gdy potrafimy je leczyć, zszywać, a nawet wymieniać na lepsze egzemplarze.

Opowieść o sercu to historia medycyny napisana w bardzo przystępny i wciągający sposób (na wzór mistrza tego gatunku Jürgena Thorwalda znanego ze „Stulecia chirurgów”), ale też udana próba zachowania równowagi między podręcznikową narracją a reportażem medycznym (każdy rozdział rozpoczyna barwna historia, w której bohatera trapi jakaś choroba serca). Lektura nie pozostawia wątpliwości, dlaczego w tym zwykłym mięśniu tłoczącym krew do naczyń skupia się wciąż tyle emocji i symboli. Aż dziwne, że serce tak długo musiało czekać na własną biografię.

Stephen i Thomas Amidon, Genialna maszyna. Biografia serca, przeł. Adriana Celińska, Znak, Kraków 2012, s. 247

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj