Recenzja książki: Tadeusz Drewnowski, "Happy end i nawałnice. Wspomnienia"

Wspomnienia człowieka zacnego
Po odejściu z POLITYKI, której poświęca w tych wspomnieniach sporo uwagi, Tadeusz Drewnowski związał się z polonistyką Uniwersytetu Warszawskiego.
materiały prasowe

Między pierwszym tomem wspomnień („Tyle hałasu – o nic?”) a obecnym minęło 30 lat. Niezwykle pracowitych, uwieńczonych wieloma sukcesami autora. Po wprowadzeniu stanu wojennego Tadeusz Drewnowski odszedł z POLITYKI, w której przez dwa dziesięciolecia, a więc niemal od początku istnienia pisma, kierował działem kulturalnym, który odgrywał i do dziś odgrywa niezwykle ważną rolę. Gdyby zestawić nazwiska twórców, dla których otworzył łamy POLITYKI, to byłby to swoisty Almanach Gotajski naszej kultury.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną