Recenzja książki: Stuart Neville, "Duchy Belfastu"

Krwawe odkupienie
Powieść Stuarta Neville’a to pozycja bardzo solidna – sprawnie napisana, dobrze skrojona. Brytyjskie media są nią zachwycone.
W.A.B./materiały prasowe

Powieść popularna narodziła się we Francji i Anglii wraz z rozwojem prasy codziennej. Dziś Wyspy Brytyjskie nadal są jednym z najważniejszych miejsc na literackiej mapie świata i wciąż chyba nigdzie – może za wyjątkiem Stanów Zjednoczonych – nie powstaje równie dobra literatura środka, której ambicją jest po prostu opowiedzenie dobrej, wciągającej historii. Świadczą o tym choćby popularne ekranizacje powieści Nicka Hornby’ego (autora m.in. „Był sobie chłopiec” i „Wierności w stereo”), książki Hariego Kunzru czy debiut Stuarta Neville’a, „Duchy Belfastu”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną