Recenzja książki: John Updike, "Miesiąc niedziel"

Pastor na odwyku
Updike porywa warsztatem i erudycją. Świetne są – rzadka to wśród prozaików umiejętność – sceny erotyczne.
materiały prasowe

Amerykanie nie cieszą się nadmiernymi względami Akademii Szwedzkiej. Ostatnią Nagrodę Nobla otrzymała Toni Morisson w 1993 r., ale wśród pomijanych pozostają m.in. takie znakomitości, jak Philip Roth, Thomas Pynchon, Cormac McCarthy i Don DeLillo. Zmarły przed trzema laty John Updike z pewnością również na Nobla zasługiwał. „Miesiąc niedziel” to pierwsza część tak zwanej „szkarłatnej trylogii”. Do tej pory w Polsce ukazał się tylko jej trzeci tom, „S.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną