Kawiarnia literacka

Festiwal dziwnych imion
W dzisiejszym odcinku będzie o pretensjonalnych, głupich, idiotycznych imionach, jakie znane Polki, a za nimi te nieznane, biedne i złachane dają swoim dzieciom od ostatnich dziesięciu lat.

Wcześniej panowała tu błoga normalność. W latach 40. i 50. nic się nie zmieniło, było „jak przed wojną”, wskutek tego dziś ludzie ci noszą imiona niemiło podkreślające ich wiek (jak Zdzisław, Wiesław – nadawane na początku panowania Gomułki). Dziś nie brzmią też modnie te wszystkie Zdzisławy, Wiesławy i Stanisławy. W ogóle – wszystkie imiona utworzone od męskich. Potem przyszły lata 70. z typową dla siebie prostotą: Anki, Gośki, Piotrki, Pawły, Krzyśki, co my, roczniki 70, uznajemy za normalne i przezroczyste.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną