Recenzja książki: Andrzej Wielowieyski, "Na rozdrożach dziejów"

Co by było gdyby...
Jak potoczyłyby się losy Polski, gdyby nie było Leszka Balcerowicza? Na to i na wiele innych pytań dotyczących alternatywnych wersji historii odpowiada w swojej najnowszej książce Andrzej Wielowieyski.
Polityka

Bez Balcerowicza – pisze Wielowieyski - wyższe płace i większa pomoc dla słabnących przedsiębiorstw sprawiłyby, że jeszcze przez kilka lat inflacja utrzymywałaby się na poziomie 100-200 procent rocznie. Przedsiębiorstwa modernizowałyby się powoli, a marnotrawstwo ludzi i materiałów byłoby nadal duże. W początkach XXI wieku bylibyśmy na poziomie Rosji czy Ukrainy. Dopiero zbliżalibyśmy do dochodu narodowego z lat osiemdziesiątych.

Gdybyśmy poszli wtedy "trzecią drogą", nasz budżet mógłby stać się niewypłacalny, zalegano by z płacami, emeryturami i innymi świadczeniami, a dochód narodowy i stopa życiowa spadłyby przerażająco.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną