Recenzja książki: Eduardo Galeano, "Blaski i cienie futbolu"

Manifest futbolowego romantyka
To manifest niepoprawnego futbolowego romantyka, piszącego o sobie: „jestem żebrakiem pięknej gry”.
Polityka

Futbol i literatura piękna to nie jest oczywiste połączenie. Książek, w których dbałość o słowo idzie w parze z tematyką piłkarską, jest garstka. Urugwajski prozaik Eduardo Galeano tę pustkę wypełnia. W kilkudziesięciu esejach przedstawia osobisty punkt widzenia na wszystko, co w historii piłki nożnej było piękne, ważne i symboliczne. To manifest niepoprawnego futbolowego romantyka, piszącego o sobie: „jestem żebrakiem pięknej gry”, i niekryjącego się ze swoją niezgodą na boiskową rzeczywistość, w której spontaniczność przegrywa z wyrachowaniem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną