Kawiarnia literacka

Wilflingen
Nie rozumiem podróżowania. To trochę tak, jakbym przyduszony napisał, że nie rozumiem oddychania, bo chociaż nie podróżuję rzadziej niż kiedyś, to krócej i bliżej.

Na półtora miesiąca na Syberię czy do Mongolii już nie pojadę.

Wiem tylko, że muszę podróżować – za każdym razem po to, aby powrócić. To oczywiście nie moja odpowiedź, tylko Markiza z „Pieśni o miłości i śmierci chorążego Krzysztofa Rilke”. Z tą różnicą, że ja wracam, a Markiz nie wrócił.

A kiedy się już powróci, jest się u siebie bardziej, niż gdyby się nie wyjeżdżało. Ale to nie jest sens podróży, to jest tylko sens jej zakończenia i wiem, że w samej podróży jest jeszcze coś więcej, i tego właśnie nie rozumiem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną