Fragment książki: „Pra. O rodzinie Iwaszkiewiczów”
Warszawa huczała od plotek. Młoda żona porzuciła Stanisława Lilpopa, jedną z lepszych partii w mieście, i uciekła z pianistą, zostawiając dwuletnią córeczkę.
materiały prasowe

Śliwińska powróciła do rodzinnej sagi równie niespodziewanie, jak ją opuściła. - To było w czasie wojny. Byłam chora i leżałam na górze w sypialni rodziców. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi frontowych. Po czym usłyszałam głos ojca: „Haniu, twoja matka przyszła” - wspomina siostra mojej babci Teresa. - Mama zeszła na dół i zaraz wróciła na górę z chrząkającą starszą panią, która pochyliła się nade mną i ucałowała mnie. Byłam zaskoczona, bo nigdy o matce mamy nie było mowy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną