Recenzja książki: Tomasz Łubieński, "Turnus"

Droga na szczyt
Obiecujący debiut, choć w odniesieniu do cenionego autora może to zabrzmieć cokolwiek niestosownie.
materiały prasowe

Na debiut nigdy nie jest za późno. Tomasz Łubieński (ur. w 1938 r.), ceniony eseista, dramaturg, autor książek, które miały ogromny wpływ na naszą świadomość historyczną (m.in. „Bić się czy nie bić?”), napisał powieść. I wbrew temu, czego się można było spodziewać, bynajmniej nie historyczną. „Turnus” jest powieścią współczesną, w dodatku napisaną tak, że czytając ma się wrażenie, iż autor bawi się językiem, stosując „chwyty” używane przez najbardziej dziś chwalonych pisarzy młodego pokolenia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną