Fragment książki: „Nagle pukanie do drzwi”
Za przezroczystym plastikiem tkwiła faktura vatowska i flakonik Mystique Guerlaina. Moja żona przepada za tymi perfumami. Po prostu jest uzależniona. Jak wracam z zagranicy bez flakoniku Mystique z Duty, mówi, że już jej nie kocham.
materiały prasowe

Mystique

Człowiek, który wiedział, co zaraz powiem, siedział obok mnie w samolocie i głupkowato się uśmiechał. To, co było w nim najbardziej irytujące, to że nawet mądry nie był ani wrażliwy, a mimo wszystko udawało mu się powiedzieć wszystkie te rzeczy, które ja miałem zamiar, trzydzieści sekund wcześniej.

– Macie Mystique Guerlaina? – zapytał stewardesę na chwilę, zanim ja zdążyłem, a ona pokazała mu w uśmiechu wszystkie zęby i odpowiedziała, że akurat został jeden, ostatni.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną