Kawiarnia literacka

Była sobie Brygada Kryzys
Długie tygodnie lata w mieście postanowiłem wypełnić pracą na roli. To znaczy w ogródku, który przyobiecał deweloper na podstawie umowy, jaka uczyni mnie obywatelem unieśmiertelnionym przez bank – bo ten zadba o moją dobrą kondycję przez dekady kredytobrania.

Wiem już, że muszę długo, cierpliwie i rozsądnie żyć, a to jest bardzo pocieszające. Pocieszenie występuje tu w funkcji motywacji pozytywnej.

30 lat, co to znaczy? Dokładnie tyle minęło od ukazania się najważniejszej płyty polskiej muzyki, czyli „czarnej” Brygady Kryzys. Z tej okazji grupa znowu koncertuje. Kiedy pisałem swoje pierwsze wiersze, ukazała się druga płyta Brygady Kryzys „Cosmopolis”. To był początek lat 90. Tych wierszy dziś nie mogę raczej czytać, są li tylko dokumentem czasu utraconego, a płytę młócę permanentnie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną