Fragment książki: „O czym wiedziała Maisie”
Sprawa ciągnęła się w nieskończoność i nie była łatwa, ale koniec końców sąd podjął decyzję co do losów dziecka.
materiały prasowe

Ojciec, chociaż nie pozostawiono na nim suchej nitki, dopiął swego i córkę przyznano jemu, niekoniecznie ze względu na wątpliwą opinię matki, której charakter był na pozór mniej pokryty plamami niż cera będąca obiektem powszechnej debaty. Do wyroku dołączono jednak oświadczenie, które zmąciło nieco Beale’owi ­Farange słodycz zwycięstwa, nakazujące mu zwrot byłej żonie sumy w wysokości dwóch tysięcy sześciuset funtów, przekazanej mu przed trzema laty na poczet opieki nad dzieckiem w ramach obopólnej zgody, że nie wykorzysta jej do własnych celów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną