Recenzja książki: Elfriede Jelinek, "Moja sztuka protestu. Eseje i przemówienia"

Raport ze zwichniętego świata
Książka kipi od gwałtownych polemik i intelektualnej zapalczywości.
materiały prasowe

Demaskatorskie, przesycone językową akrobatyką i wyobraźnią poetycką teksty eseistyczne Elfriede Jelinek nie doczekały się dotychczas u nas szerszej prezentacji. Agnieszka Jezierska i Monika Szczepaniak, redaktorki pierwszego polskiego wyboru esejów Jelinek, nadały całości tytuł „Moja sztuka protestu”. Trudno o lepszą nazwę dla książki, która wręcz kipi od gwałtownych polemik i intelektualnej zapalczywości.

Choć Jelinek wrzuca czytelnika w środek artystycznych i społecznych wydarzeń, sama pozostaje na uboczu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną