Recenzja książki: Janusz Korczak, "Bankructwo małego Dżeka"

Dzisiaj Dżek też by zbankrutował
Dżek, którego bankructwo – spowodowane tym, że ktoś ukradł dwa rowery będące głównym „aktywem” szkolnej kooperatywy – sporo nauczyło, w dzisiejszej rzeczywistości byłby kompletnie bezradny.
materiały prasowe

Wkrótce do księgarń trafi „Bankructwo małego Dżeka” Janusza Korczaka, które po raz pierwszy ukazało się w Polsce w 1924 r. Na ten – chyba desperacki – krok zdecydowało się Wydawnictwo W.A.B. Desperacki, bo choć wszyscy zgadzają się co do konieczności zapoznawania dzieci z regułami gospodarki rynkowej, to brakuje atrakcyjnych publikacji. Czy książeczka Starego Doktora jest w stanie ten brak uzupełnić? Niekoniecznie. Nie tylko dlatego, że przez minione 90 lat tak bardzo zmieniła się gospodarka rynkowa.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną