Recenzja płyty: Leopold Trepper, "Wielka gra"

Dyrygent Czerwonej Orkiestry
Akcja jak w sensacyjnym filmie, losy ludzkie rzucone na tło historii.
materiały prasowe

Jaki był? Niewysoki, krępy, twarz z tłumu. Przemierzał ulice Warszawy świadomy, że jest obserwowany i podsłuchiwany przez służby. Jako Leo Domb pracował w wydawnictwie Jidysz Buch, był prezesem Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów, zanim wymiotła go stamtąd Moczarowska ofensywa. Ale na emigrację Leopolda Treppera władze długo nie wyrażały zgody, wykonując polecenie Wielkiego Brata. Dopiero w 1973 r. po głodówkach, akcjach protestacyjnych, kampaniach prasowych znalazł się na Zachodzie bohater książek i programów telewizyjnych poświęconych Czerwonej Orkiestrze, najefektywniejszej siatce szpiegowskiej działającej w Brukseli, Paryżu, Berlinie, Zurychu, rozpracowującej machinę wojenną III Rzeszy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną