Recenzja książki: Ann Patchett, "Stan zdumienia"

Podróż wewnętrzna
Książka ma być albo głęboka i skomplikowana, albo mieć akcję. To zazwyczaj literatura anglosaska udowadnia, że z sukcesem można łączyć jedno i drugie. Ogłoszona współczesnym „Jądrem ciemności” amerykańska powieść „Stan zdumienia” laureatki Orange Prize i PEN/Faulkner Award Ann Patchett, jest tego kolejnym przykładem.
materiały prasowe

Oto pracownica firmy farmaceutycznej Marina Singh dostaje propozycję nie do odrzucenia – ma wyjechać do dżungli amazońskiej, aby zbadać okoliczności śmierci swojego kolegi z pracy, doktora Andersa Eckmana. Aby to uczynić, Marina musi odszukać zaszytą gdzieś w brazylijskim Manaus, odgrywającą tu rolę conradowskiego Kurtza, nieobliczalną profesorkę Annick Swenson. Pobyt w Ameryce Południowej podyktowany był badaniami kobiet plemienia Lakaszi, których długa płodność pozwalała mieć nadzieję na wynalezienie cudownego leku na zachodni problem cywilizacyjny.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj