Recenzja książki: Gianrico Carofiglio, "Ulotna doskonałość"

Psycholog Pan Worek
W tej powieści nie ma akcji szybkiej, jak seria z broni maszynowej, zbrodnie są jakieś takie zwyczajne, psychopatycznych morderców brak, a mimo to czyta się ją jednym tchem.
materiały prasowe

To przede wszystkim dzięki kreacji głównego bohatera, czterdziestokilkuletniego mecenasa Guerrieriego, wzmocnionej dodatkowo przez narrację prowadzoną w pierwszej osobie, co pozwala w pełni zaprezentować tę barwną postać. Ginie bez śladu studentka, zrozpaczeni rodzice odchodzą od zmysłów, zwracają się więc do Guerrieriego, specjalisty od spraw trudnych i beznadziejnych. Prawnik początkowo broni się przed przyjęciem tego zlecenia, ale w końcu ulega. Głównie dlatego, że zaczyna sam sobie podobać się w roli samotnego detektywa…

„Ulotna doskonałość” – podobnie jak wcześniejsze części świetnej serii kryminalnej włoskiego pisarza Gianrica Carofiglio – to przede wszystkim historia przypadków głównego bohatera, opowiedziana ze swadą, humorem, pełna dygresji, autoironii i złośliwych komentarzy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj