Recenzja książki: Zośka Papużanka, "Szopka"

Rodzinne galery
Powieść urzeka stylem, wyrafinowanym, pełnym gier językowych, ale przy tym lekkim, pozbawionym zbędnego pisarskiego kuglarstwa.
materiały prasowe

Zośka Papużanka, Szopka, Świat Książki, Warszawa 2012, s. 205

Opowieści o dysfunkcjonalnych rodzinach i rozmaitych formach przemocy wobec bliskich było już w naszej prozie sporo, by wspomnieć choćby „Gnoja” Wojciecha Kuczoka. Zośka Papużanka w debiutanckiej powieści nie sięgnęła zatem po temat świeży, ale jednak udało się go pisarce ożywić, przede wszystkim poprzez styl tej prozy. „Szopka” jest wariacją na temat sagi rodzinnej, poszarpaną, fragmentaryczną, rozpadającą się niczym relacje między ludźmi z familii, której ponurą historię przedstawiono w książce.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną