Recenzja książki: Jan Karski, Maciej Wierzyński, "Emisariusz, własnymi słowami"

Pismo pozostaje
Karski rozmawiał z Maciejem Wierzyńskim już jako człowiek stary. Do końca pozostała mu samodzielność myślenia i wyraziste poglądy.
materiały prasowe

Łacińska sentencja „verba volant, scripta manent” (słowa ulatują, pismo pozostaje) pasuje jak ulał do tej książki. Jej zapis taśmowy powstał w latach 1995–97, gdy kierujący sekcją polską Głosu Ameryki Maciej Wierzyński nagrał 17 godzin rozmów z Janem Karskim, emisariuszem Polski Podziemnej do rządu polskiego na wychodźstwie. Emisariusz musiał mieć znakomitą pamięć, bo nie wolno mu było zabierać żadnych notatek, i dobrą orientację w problematyce politycznej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną