Fragment książki: „Morfina”
Myślę, że Hela życzy mi śmierci. Chciałaby zostać wdową w czerń spowitą, pielęgnować mój grób z krzyżem brzozowym, wychowywać Jureczka w przekonaniu, iż jego tatuś był dzielnym Polakiem...
materiały prasowe

Hela patrzyła na mnie spojrzeniem Heli, tym zwykłym spojrzeniem Heli, jakby nic się nie zmieniło, jakby nie było wojny i jakbym tak zwyczajnie opowiadał jakiś paradoks, jakbym z powagą wygłaszał jakiś kontrowersyjny sąd, o którym Hela nie wie, co myśleć, więc patrzy na mnie tylko, tak jak się nauczyła, spojrzeniem takim: aby się nie zgodzić i aby się nie sprzeciwić. — Muszę się położyć. — Tato ma prośbę do ciebie. Trzeba zanieść paczkę do takiej jednej Łubieńskiej, na plac Zbawiciela.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną