Recenzja książki: Michael Bar-Zohar, Nissim Mishal, "Mossad. Najważniejsze misje izraelskich tajnych służb"

Tak kończy wróg
Szpiegowskie thrillery to wzięty gatunek. Dobrze się to czyta, będąc oddzielonym od fabuły grubą szybą fikcji i własnego, banalnego życia. Co jednak, kiedy szyba ta jest dużo cieńsza?
materiały prasowe

A dokładniej, cieńsza o element fikcji, która w tym wypadku wymieniona jest na konkretne trupy z twarzami i nazwiskami. Historie, które znamy z telewizyjnych ekranów. 21 rozdziałów tej książki ma jeden wspólny mianownik. Każdy rozdział „Mossadu” to koniec przynajmniej jednego żywota. Najczęściej dosyć ponurego. Ale bardzo konkretnego. Autorzy bez ogródek opisują kulisy polowania na tych, którzy podnieśli rękę na Izrael.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną