Recenzja książki: Michael Bar-Zohar, Nissim Mishal, "Mossad. Najważniejsze misje izraelskich tajnych służb"
Tak kończy wróg
Szpiegowskie thrillery to wzięty gatunek. Dobrze się to czyta, będąc oddzielonym od fabuły grubą szybą fikcji i własnego, banalnego życia. Co jednak, kiedy szyba ta jest dużo cieńsza?
materiały prasowe

A dokładniej, cieńsza o element fikcji, która w tym wypadku wymieniona jest na konkretne trupy z twarzami i nazwiskami. Historie, które znamy z telewizyjnych ekranów. 21 rozdziałów tej książki ma jeden wspólny mianownik. Każdy rozdział „Mossadu” to koniec przynajmniej jednego żywota. Najczęściej dosyć ponurego. Ale bardzo konkretnego. Autorzy bez ogródek opisują kulisy polowania na tych, którzy podnieśli rękę na Izrael. Planowanie, a następnie wykonanie wyroków. Tajne organizacje z reguły niechętnie zdradzają kulisy, niechętnie również przyznają się do swoich akcji. Na miejscu każdego zabójstwa i tak zostawiają podpis, który odczytają ci, którzy mieli go odczytać.

Książka sprawia wrażenie wielkiego ostrzeżenia wysyłanego w świat. Popatrzcie, jak kończą ci, którzy odważyli się podnieść rękę na nasz naród. Jesteśmy zdeterminowani, nieustraszeni i nigdy nie odpuszczamy. Pomijając kwestie przekazu, książkę czyta się dobrze, bo jest sprawnie napisana. Zdradza kilka szczegółów, które nie pojawiały się w innych, podobnych pozycjach. No i ma bardzo ciekawy polski wątek, który stał się podłożem do zacieśnienia bliskich relacji izraelskich służb z amerykańskimi. Warto sięgnąć choćby po to, żeby poznać tę historię.

 

Michael Bar-Zohar, Nissim Mishal, Mossad. Najważniejsze misje izraelskich tajnych służb, przeł. Katarzyna Bażyńska-Chojnacka i Piotr Chojnacki, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2012, s. 384

 

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj