Kawiarnia literacka

Rzut oka na miasto
Dzięki uprzejmości poetki Marty Podgórnik dane jest mi codziennie obserwować rodzinne miasto z wysokości 10 piętra.

Kawalerka poetki, pieszczotliwie zwana gołębnikiem, usytuowana jest w centrum, panorama obejmuje widok tyleż fascynujący, co anonimowy. Dachy jak dachy, w dole malutkie ludziki Lego szarżują pojazdami, wewnątrz „nie ma ciszy w bloku”, dokładnie jak w piosence grupy Deuter. Przy odrobinę wyostrzonym spojrzeniu da się zlokalizować dach Tadeusza Różewicza, pod którym spędził najbardziej płodne lata swojej twórczości. Różewicz bez specjalnego sentymentu opuścił Gliwice wiele lat temu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną