Recenzja książki: Jerzy Stempowski, "Notatnik niespiesznego przechodnia"

Książę eseju
Stempowski to wzorzec polskiego inteligenta zeszłego stulecia, a jego teksty to nader często istne perły literatury wysokiej.
materiały prasowe

Pod kuratelą Jerzego Timoszewicza, niestrudzonego badacza spuścizny Jerzego Stempowskiego, oraz czujnym okiem Doroty Szczerby ukazał się (wreszcie!) kompletny zbiór tekstów autora „Księgozbioru przemytników”, drukowany niegdyś w „Kulturze” Giedroycia pod szyldem „Notatnik nieśpiesznego przechodnia”. Istotne fragmenty tego dzieła pojawiały się już w znanych wyborach eseistycznych Stempowskiego, jak choćby w słynnych „Esejach dla Kassandry” czy „Od Berdyczowa do Rzymu”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną