Kawiarnia literacka

Ofiara losu
Stosunkowo słabo odgaduję znaczenie przysłów, zaledwie rozpoznaję synonimy i antonimy.

Ofiara losu nigdy nie kojarzyła mi się z nieudacznikiem. Żeby być ofiarą, trzeba mieć los. Coś musi wyciągnąć po nas wolicjonalną dłoń. Coś lub ktoś musi nas chcieć. Jest to najczęściej wezwanie złowrogie. Odpowiedzieć na takie wezwanie można na wiele sposobów. Jednym z nich jest literatura. Tę prostą prawdę przypomniałem sobie przeglądając w Internecie archiwalia zlikwidowanego dawno temu programu „Telewizyjne Wiadomości Literackie”. Natrafiłem na rozmowę Stanisława Beresia z Leo Lipskim.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną