Kawiarnia literacka

Wyszedł z domu i nie wrócił
Od kiedy pamiętam, fascynowały mnie rozwieszane na dworcach i przystankach ogłoszenia o zaginięciach młodych ludzi.

I choć na stronie fundacji Itaka widać, że giną przedstawiciele wszystkich płci i grup wiekowych, na słupach ogłoszeniowych rzucają się w oczy głównie młodzi. To działa na wyobraźnię. Skoro ktoś wyszedł z domu do kolegi i nie wrócił od lat, to znaczy, że znalazł się w tej szczelinie rzeczywistości, do której zwykły śmiertelnik nie ma wstępu, może co najwyżej podejrzewać, że rzeczywistość zaopatrzona jest w mnóstwo niewidocznych na pierwszy rzut oka drzwi, zakamuflowanych fototapetą przedstawiającą codzienność, jak tło na zdjęciu z ogłoszenia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną