Kawiarnia literacka

Marat współczesny
Zanim zamieszkałem z P., nie doceniałem roli wanny w życiu człowieka pracy. Prysznic w zupełności mi wystarczał, łazienka kojarzyła mi się raczej z miejscem, gdzie zmywa się ze skóry brud dnia i brud nocy, niż z biurem i biurkiem.

Co innego P. – P. ma zgoła odmienne podejście, a nawet poleżenie do wanny. P. w wannie tłumaczy, w wannie czyta książki i w wannie ogląda filmy, o których potem w wannie pisze artykuły, blogowe notki i doktorat. Przez cały rok zatem, a zimą szczególnie często, słyszę zza mojego staromodnego i podejrzanie suchego biurka, jak za ścianą P., Marat naszych czasów, nie przerywając czytania lub pisania, odkręca lewą stopą kurek z gorącą wodą i w ten sposób przedłuża pracę o kolejny kwadrans.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną