Kawiarnia literacka

Hallo Kitty w prosektorium
Ty to masz taką naturę reportera – słyszę czasem. Szczególnie od osób, które wałkuję, żeby mi załatwiły gdzieś wstęp, z kimś poznały itd.

Owszem, im bardziej moje życie staje się stabilne, spokojne i nobliwe, tym większa potrzeba sztucznego zgłębiania różnych przestrzeni rzeczywistości, do których inni nie mają łatwego wstępu. Kiedyś się żyło, teraz się idzie po próbki życia w rękawiczkach, jak do laboratorium, pobiera i elegancko bada. A że piszę trylogię kryminalną, to i do miejsc tych często dostęp jest utrudniony. Na samej górze toplisty był zakład medycyny sądowej i inne miejsca związane z tabu śmierci.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną