Recenzja książki: Emmanuel Carrère, „Wąsy”
Świat postawiony na wąsach
W Polsce Emmanuela Carrère’a długo kojarzono raczej ze sztuką filmową. Sytuację zmienił dopiero wciągający łotrzykowski „Limonow”, w którym Francuz opowiedział historię legendarnego rosyjskiego poety i działacza politycznego.
materiały prasowe

W „Wąsach” Carrère kroczy śladami innego Rosjanina, mistrza absurdu Nikołaja Gogola. Cyrulik nie znajduje tutaj, co prawda, ubranego w mundur nosa. Jednak gdy pewnego dnia główny bohater powieści, Marc, goli zarost, okazuje się, że w jego stabilnym, mieszczańskim życiu nic nie jest do końca pewne. Bliscy utrzymują, że żadnych wąsów nigdy nie miał, mimo że nosił je przez dekadę. Czy wszyscy grają przed nim, by spłatać mu figla? Czy zdjęcie w dowodzie osobistym, na którym wyraźnie widać czarną kreskę nad górną wargą, może kłamać? Czy na pewno spędził z żoną wakacje na Jawie? Nie wiadomo, czy szanowany architekt zwariował, czy raczej „porządek świata został zaburzony w sposób obrzydliwy i dyskretny zarazem”. W umyśle Marca rodzą się powoli spiskowe teorie, a granica szaleństwa niebezpiecznie się przybliża. Powieść Carrère’a rozczarowuje. Owszem, jest dość zabawna i sprawnie napisana. Jeśli przyjmiemy jednak, że to thriller psychologiczny, zdecydowanie brakuje tutaj napięcia i suspensu. „Wąsy” intrygują przez pierwszych kilkadziesiąt stron, dopóki rzeczywistość przedstawiona przez francuskiego pisarza jawi się czytelnikowi jako niejednoznaczna. Zdecydowanie bardziej warto – pozostając przy brzytwie, której używa bohater powieści – sięgnąć po „Rozmyślania przy goleniu” Stanisława Dygata. Albo po oryginał, czyli „Nos” Gogola.

Emmanuel Carrère, Wąsy, przeł. Magdalena Kamińska-Maurugeon, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2013, s. 210

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj