Kawiarnia literacka

Martwe zwierzątka
Króliki bardzo przybierają na wadze po śmierci. Dowiedziałem się o tym młodo, gdy poszedłem do zerówki, zimą.

Uściślenie: poszedłem do zerówki jesienią, dowiedziałem się zaś zimą, że króliki bardzo przybierają na wadze po śmierci. Dziadek je hodował, głównie na pasztety i pieczenie. Króliki to były milutkie, puchate zwierzątka do dotykania i zabawy, nieciężkie, niezbyt mądre, akurat takie jak ja wtedy, w sam raz, żeby się z nimi zaprzyjaźnić. Na marginesie: w odróżnieniu od drobiu, nigdy nie widziałem śmierci królika; widziałem, podobnie jak wszystkie wiejskie dzieci, biegającego koguta bez głowy, sikającego krwią; rosół brzydzi mnie do dziś; kompletnie nie rozumiem, dlaczego jest raczej okropnie żółty niż buraczkowoczerwony.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną