Recenzja książki: Wiktor Pielewin, "Napój ananasowy dla pięknej damy"

Bush zdalnie sterowany
Otrzymaliśmy rzecz znakomitą.
materiały prasowe

Wiktor Pielewin, rosyjski postmodernista, szybko zaczął się powtarzać. Chwyty, które w „Generation P” i „Małym palcu Buddy” były oryginalne, stały się przewidywalne i irytujące. Kiedy wydawało się już, że nie ma do zaoferowania nic ponad kolejne kalki, w których mitologia indyjska i liczne nawiązania do klasyki literackiej przeplatać się będą z wizją świata wyjętą wprost z francuskich poststrukturalistów (przede wszystkim Foucaulta i Baudrillarda), ukazał się zbiór „Napój ananasowy dla pięknej damy”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną