Kawiarnia literacka

Człowiek z beznadziei
Dzisiaj też potrzebujemy nadziei. Przy czym każdy sam szuka po omacku, w gąszczu spraw tyleż prywatnych, co partykularnych.

Żyjemy na jednoosobowych atolach, dryfujemy ku osobistej nicości. „Nie chcę, ale muszę znikać” – zdaje się powtarzać pojedyncze istnienie, żeglując bez steru po nieprzyjaznych wodach wirtualu. Zastanawia mnie, jakie motywacje, poza zupełnie osobistą potrzebą, każą nam tęsknić do zbiorowych rekolekcji, do chwil uniesień, kiedy mówić pragniemy skrzekliwym vox populi? Być może polska dusza najlepiej czuje się w spoconym tłumie, wykrzykując słuszne postulaty.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną