Recenzja książki: Jerzy Pilch, "Drugi dziennik, 21 czerwca 2012 – 20 czerwca 2013"
Pustelnik z Hożej
To książka, którą chce się obficie cytować.
materiały prasowe

„Nie ma najmniejszego powodu, by choroba nie przypominała dobrze opowiedzianej historii” – pisze Jerzy Pilch. I pisze o niej wspaniale i przejmująco. Ale to nie jest tylko dziennik choroby, zapis codzienności – to również, a może przede wszystkim rzecz o literaturze, o pisaniu i czytaniu. Choroba okazuje się wyzwaniem literackim. Pilch traktuje ją rozmaicie, stara się omijać to słowo, ale ono wraca w cytatach z innych pisarzy. „Dziennik” ukazywał się w odcinkach w „Tygodniku Powszechnym”, ale jego drugi tom, jeszcze bardziej niż poprzedni, jest w każdym calu spójną książką. Mniej znajdziemy w niej dawnej felietonowej zadziorności i mniej wadzenia się ze współczesnością. Ten nowy Pilch też bywa zaczepny, ale wobec postaci takich, jak Cioran, Mann, Nabokov czy wręcz Pan Bóg. Obserwujemy też, jak choroba pod piórem Pilcha zamienia się w literaturę.

Pisarz wymyśla różne strategie, persony, uprawia wobec niej gry literackie. W zawężonej przez chorobę przestrzeni namiętne czytanie, słuchanie jest wielką radością. Zamiast tłumu gości pojawiają się starzy przyjaciele – książki, wspomnienia. Jeśli podróże – to do Wisły albo na pobliską Kruczą (piękna opowieść o kupowaniu laski w sklepie z fajkami). Jednak paradoksalnie właśnie w tym ograniczeniu mamy wrażenie bogactwa życia, niesłychanych przygód umysłu i ciała. Dzięki ograniczeniu widać właściwe proporcje rzeczy istotnych i nieistotnych. Wśród tych istotnych jest głód, przyjemność, przymus pisania, który jest sprzeciwem wobec choroby. Bo pisanie stało się heroiczną walką. „Spod każdej linijki prześwieca inna linijka. Nienapisana, a więc nieskończenie doskonalsza od wszystkich napisanych”. Intensywność tekstu Pilcha jest taka, że kiedy pada słowo koniec, nie wierzymy, chcemy więcej i więcej, na przekór, na pohybel chorobie.

 

Jerzy Pilch, Drugi dziennik, 21 czerwca 2012 – 20 czerwca 2013, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2013, s. 272

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj