Recenzja książki: Javier Marías, „Zakochania”

Zbrodnia niemal doskonała
Kolejna mistrzowska powieść Hiszpana.
materiały prasowe

Istnieją dwa podstawowe sposoby tworzenia literatury z literatury. Pierwszy z nich to dopisywanie początku albo końca do istniejących już dzieł, wykorzystywanie ich fabuł czy idiomów językowych ich autorów (np. sztuki Głowackiego, „Castorp” i „Mercedes Benz” Huellego). Drugi, znacznie ciekawszy, traktuje dzieła już istniejące jako ledwie pretekst do kreatywnego wyzyskania. Tak właśnie robi Javier Marías w „Zakochaniach”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną