Kawiarnia literacka

Kawiarnia dziecięca
Mój młodszy brat zwrócił uwagę na to, że niektórzy rodzice chodzili po kawiarni jak po wybiegu. Kobiety na wysokich obcasach, mężczyźni w obcisłych T-shirtach.

1.

Najczęściej przychodzimy tam we trójkę: ja i moi synkowie. Na dworze wieje i pada, więc spacery po parku odpadają. W mieszkaniu chłopaki tak już się nudzą, że zaczynają zrzucać wszystko, nawet to, co – wydawałoby się – nie jest na wyciągnięcie ich rączek. Na zmianę podnoszę z podłogi pilota od wieży i od telewizora, składam piętrzący się stosik starych gazet (do przeczytania, kiedy wreszcie będziemy mieli na to czas), wkładam płyty CD z powrotem do pudełek i odkładam książki na półkę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną