Recenzja książki: Sylwia Frołow, "Dzierżyński. Miłość i rewolucja"

Dużo rewolucji, mało romansu
Wbrew tytułowi wątków romansowych na kartach tej biografii jest niewiele. W przeciwieństwie do rewolucji, której momentami jest tak dużo, że z pola widzenia niemal znika sam bohater książki.
materiały prasowe

Czerwony kat, dobry jakobin, nieodrodny syn polskiego mesjanizmu, bojownik rewolucji, niedoszły ksiądz, potwór, romantyczny bohater, zdolny ekonomista, zdrajca ojczyzny, wybitny organizator, fanatyk, wreszcie: człowiek niezwykle wprost oddany i lojalny. Tak w skrócie prezentuje się Feliks Dzierżyński w biografii autorstwa Sylwii Frołow. Książka Frołow zaczyna się wyimaginowaną sceną procesu Dzierżyńskiego i ciekawie poprowadzonym porównaniem Żelaznego Feliksa z Aloszą Karamazowem, który od miłości do Chrystusa i ludzkości miał przecież przejść – w nienapisanej przez Dostojewskiego drugiej części arcydzieła – do fanatyzmu i zabójstwa cara.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną