Recenzja książki: Ismail Kadare, "Kolacja dla wroga"

Spisek stulecia
Paradoksalnie to nie kulisy kolacji są w tej książce najciekawsze, ale insynuacje i domysły społeczności Gjirokastry, podzielonej na podejrzliwych, ufnych i sceptycznych.
materiały prasowe

To nie tajemnica, że kluczowe decyzje – personalne, polityczne – zapadają w najmniej oficjalnych okolicznościach. W 1943 r. do takiego wydarzenia doszło w Albanii. Niemieckie wojska wkroczyły właśnie do Gjirokastry (rodzinnego miasta pisarza), siejąc zamęt. Dowodzący nimi oficer von Schwalbe okazał się jednak dawnym przyjacielem słynnego lokalnego doktora, Gurameta Dużego (przydomek nadany z konieczności – Gurametów było dwóch, obaj odegrali w tej historii swoją rolę).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną