Kawiarnia literacka
Po co Polsce czytanie?
Na wojnie (...) jest wszystko, i to w skondensowanej formie: niebezpieczeństwo, bohaterowie, odwaga, natura ludzka w najlepszej i najgorszej odsłonie.

Dla mnie to nie była przygoda, tam z młodzieńca żądnego adrenaliny stałem się osobą, która świadomie obserwuje świat. (...) Stałem się bardziej ludzki. Ale gdybym wcześniej nie przeczytał książek, to byłbym jak zwierzę” – powiedział Arturo Pérez-Reverte, hiszpański pisarz – autor światowych bestsellerów, dawniej korespondent wojenny – w wywiadzie dla „Wysokich Obcasów”.

Książki pozwoliły mu zrozumieć to, co widzi – o ile da się zrozumieć wojnę. Próbowało i próbuje wielu, ale pojęcie istoty zabijania umyka. Jednak nie ustajemy w dociekaniach – czy to po to, żeby już „nigdy więcej”, czy z powodu swoistej fascynacji okrucieństwem, voyeurystycznym erzacem tkwiącej w nas agresji, którą niesłusznie nazywamy czasem „nieludzką”. Zwłaszcza my, Europejczycy, jesteśmy ostatnio nienawykli do obcowania z przemocą. Generacje przed nami poznały wojenną rzeczywistość, nam udaje się (odpukać!

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj