Kawiarnia literacka
Kiedy zabraknie gwiazd
Wszystko toczy się na majdanie. Nie, tu Państwa zaskoczę, wcale nie na kijowskim. Na Pragati Maidan, czyli na Polach Postępu – terenach targowych w New Delhi, gdzie odbywały się niedawno 41 Światowe Targi Książki.

Na Majdan kijowski pojechali najodważniejsi z odważnych, na ten indyjski – grupa wygodnickich pisarzy i wydawców, którzy jeśli się narażali, to tylko na niedyspozycje żołądkowe.

Na majdanie indyjskim nie było kopcących opon ani spalonych budynków, choć żadna to idylla: przez 40 lat targowe budynki zdążyły się nieco posypać. Jedne wyglądają jak dekoracje do „Pana Kleksa w kosmosie”, inne – jak produkty architektury lat 90. na polskiej prowincji: im więcej okładzin, tym lepiej. A każda okładzina obłazi na swój własny sposób. Tu i tam wiszą smętne banery jakichś minionych uroczystości; przez gałęzie drzewa widać swojski, acz ostrzegawczy, napis: „Krishna Udupi” – brzmi jak proroctwo hinduskich mędrców, ale to tylko reklama restauracji. Przed pawilonem poświęconym stanowi Uttar Pradesh – Taj Mahal z malowanej płyty pilśniowej, przed innym – przewrócony na bok gigantyczny wróbel ze styropianu.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj